Mimo dociekań, dlaczego Adam Tierientiew, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Miasta od wielu miesięcy nie zwołuje posiedzeń Komisji, a Komisja nie podejmuje realizacji zadań, jakie przed nią stoją, nie byliśmy w stanie przerwać radosnej beztroski tak przewodniczącego, jaki i samej Komisji. Dopiero, gdy sprawą zainteresowała się prasa, która ujawniła ten skandal, tak Tierientiew jaki przewodniczący Rady Miasta Wieczesław Augustyniak składali żenujące i pożałowania godne wyjaśnienia.


Tierientiew tłumaczył: ze względów osobistych nie zwoływałem komisji, jednak spotkało się to ze zrozumieniem wszystkich członków komisji.

Temu „tłumaczeniu” kategorycznie przeciwstawił się radny Albert Śledzianowski - stwierdzając, że Wielokrotnie zgłaszałem, że powinniśmy się spotkać. Ale nic z tego nie wychodziło. Myślę, że to celowe działanie ze strony niektórych radnych. Teraz, kiedy na załatwienie pewnych spraw zostało mało czasu (m.in. na zbadanie realizacji uchwał Rady Miasta z 2004 r.- powinno to nastąpić do końca grudnia br. – przyp. autora) kontrole będą przeprowadzane pośpiesznie, mniej wnikliwie. A o to chyba komuś chodzi.

Do akcji wkroczył przewodniczący Rady Miasta W. Augustyniak, który przez ponad sześć miesięcy nawet nie dostrzegł, że Komisja Rewizyjna przestała działać. W.Augustyniak stwierdził publicznie, że nie da się ukryć, że nastąpiły pewne uchybienia, ale liczy się przede wszystkim efekt. Mam nadzieję, że komisja nadrobi zaległości i wtedy powinno się obyć bez drastycznych posunięć z mojej strony.

No ładnie, to tak realizuje się zadania jakie stoją przed Komisją Rewizyjną, że komisja nadrobi zaległości i wtedy powinno odbyć się bez drastycznych posunięć ze strony W. Augustyniaka.

Ma naszym zdaniem rację radny A. Śledzianowski, który stoi na stanowisku, że to celowe działania ze strony niektórych radnych. Teraz…na załatwienie pewnych spraw zostało mało czasu i zdaniem radnego, kontrole będą przeprowadzane pośpiesznie, mniej wnikliwie. A o to chyba komuś chodzi. Sądzimy, że tym kimś oprócz Prezydenta Miasta jest również W.Augustyniak, który do dziś nie wyjaśnił przyczyn zaniechania pracy przez Komisję Rewizyjną, którą od ponad 6-ciu miesięcy nie zwoływał jej przewodniczący.

10 października br. odbyło się, po prasowej krytyce, pierwsze posiedzenie Komisji Rewizyjnej. Jak zwykle nie przygotowane, prowadzone przez Tierentiewa, bez przysłowiowego ładu i składu, zakończyło się praktycznie niczym. Radny Śledzianowski (PiS) usiłował przeforsować logiczne wnioski z bardzo miernym skutkiem. O braku pracy Komisji przez ponad 6 miesięcy, nawet się nie zająknięto. Bo niby, dlaczego swojacy mają rozliczać swojaka.

Posiedzenie Komisji Rewizyjnej 2.XI.. z udziałem prezydenta Karnowskiego, przerosło moje bardzo tolerancyjne oceny. Nie mogłem uwierzyć własnym uszom jak prezydent Karnowski nazywał radnego Swiderskiego idiotą tylko za to, że radny domagał się, w mojej ocenie, uczciwego podejścia do spraw kontroli i wynikających z nich ocen, jakie winna dokonywać Komisja Rewizyjna, która jest do tego uprawniona, zobowiązana i upoważniona. Epitetami typu „ty głupcze” również „poczęstował” przewodniczący Komisji Tierientiew, radnego Świderskiego. Obrażano i lekceważono również radnego Śledzianowskiego. Taki oto panował „klimat” oraz „twórcza atmosfera” na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej. Oceniam to, jako jeden wielki SKANDAL!!!

Prezydent Karnowski dostał przysłowiowego „szału”, gdyż po raz pierwszy Komisja Rewizyjna zagłosowała, za sprawą radnego Świderskiego, przeciwko Karnowskiemu, nie przyjmując jego wyjaśnień, które składał bardzo pokrętnie i mętnie. Nie powiódł się manewr z wymanewrowaniem radnych opozycji. Gdy radny Śledziawski wyszedł do toalety, w tym momencie przewodniczący Komisji Rewizyjnej Tierientiew, zarządził głosowanie nad wnioskiem o przyjęcie wyjaśnień Karnowskiego za słuszne i zasadne. Miał pecha, bo Śledzianowski wrócił z toalety i zdążył zagłosować. Wniosek nie został przyjęty – Karnowskiego wręcz poniosło, taki afront, taka hańba, przegrał głosowanie po raz pierwszy i to przez radnego ze swego ugrupowania. Sądzę, że znając Karnowskiego, „krwawo” rozprawi się o­n z radnym Świderskim.

W imieniu Kolegium Obywatelskiego Biura Interwencji stawiam publicznie wniosek, aby radnego Adama Tierentiewa pozbawić za okres bezczynności Komisji Rewizyjnej dodatku, jaki pobierał za przewodniczenie Komisji, w czasie, gdy Komisja nie podejmowała żadnych zadań, tj. jak ustalono przez 6 miesięcy po 400,- zł. miesięcznie, bo tyle jak pisała prasa, dostaje dodatkowo radny Tierientiew, pełniący funkcję przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, oprócz kwoty 1.100,- zł. jaką pobiera jako radny.

Oczekuję, że radny Tierientiew, zapewne Człowiek Honoru, zwróci do kasy miasta, czyli naszej wspólnej kasy, kwotę 2.400,- zł. za nie spełnianie swoich obowiązków.

Do sprawy KR powrócę w kolejnych wydaniach „CEL”-u.



Sekretarz
Obywatelskiego Biura Interwencji