Wielka Izba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka rozpatrując odwołanie polskiego Rządu od wyroku, jaki zapadł przed Europejskim Trybunałem w sprawie z oskarżenia Alicji Tysiąc, odrzuciła w całości wniesione odwołanie i przyznał rację skarżącej się Polce.


Pani Alicja Tysiąc złożyła w roku 2003 do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu skargę przeciwko polskiemu Rządowi. Powodem skargi, którą wniosła Pani Alicja Tysiąc, była odmowa przez lekarza przyznania jej prawa do aborcji. Pani Alicja, z uwagi na fakt, że ciąża zagrażała w sposób bardzo poważny jej zdrowiu, bezskutecznie domagała się prawa do jej przerwania. W dniu 20 marca 2007 r. Trybunał Praw Człowieka uznał zasadność skargi wniesionej przez Panią Alicję Tysiąc i tytułem zadośćuczynienia nakazał Rządowi RP zapłacenia na jej rzecz kwoty 25 tys. euro. Od tego wyroku Rząd RP w czerwcu wniósł odwołanie, które we wrześniu 2007 r. rozpatrywała Wielka Izba Trybunału Praw Człowieka. Odwołanie naszego Rządu zostało przez Wielką Izbę oddalone w całości, a nadto Trybunał zasądził od Rządu RP kwotę 14 tys. euro tytułem kosztów postępowania przed Trybunałem. Czyli tym razem Rząd RP przegrał 39 tys. euro naszych wspólnych pieniędzy, ale – co ważne - czy tylko przegraną można liczyć w tysiącach euro płaconych z budżetu? Może warto mieć nadzieję, że obecny Rząd nie tylko nie będzie dopuszczał to tego typu procesów i swojej kompromitacji na arenie międzynarodowej, a bardziej szanował prawa obywatelskie, bo przecież ich nieprzestrzeganie, stało się podstawą do uznania zasadności skargi Pani Alicji Tysiąc.
 

atis