Obowiązująca i wielokrotnie nowelizowana ustawa Kodeks karny, dopuszcza udział organizacji społecznych w postępowaniu karnym, jednak ich rola jest wciąż niewielka. Przedstawiciel organizacji społecznej może tylko uczestniczyć w rozprawie, składać oświadczania na piśmie i zabrać głos na koniec rozprawy, jeśli sąd mu na to pozwoli.


To instytucja praktycznie martwa – ocenia prof. nauk prawnych, adw. Piotr Kruszyński, stały ekspert Sejmowej Komisji ds. Kodyfikacji.

Trwają rządowe prace nad nowelizacją ustawy Kodeks postępowania karnego. Już na dniach projektem nowelizacji ma się zająć Rząd. Pomysłodawcą rozszerzenia uprawnień dla organizacji społecznych w postępowaniu karnym jest Stowarzyszenie Pomocy Prawnej „Stop Wyzyskowi”. Proponuje ono rozszerzyć udział organizacji społecznych na śledztwa – ale pomysł ten nie znajduje akceptacji Ministerstwa Sprawiedliwości. Stowarzyszenie chce nadto wzmocnić rolę organizacji społecznych w postępowaniu sądowym – i to Ministerstwo Sprawiedliwości popiera. Organizacje społeczne miałyby prawo do składania wniosków dowodowych, środków zaskarżania, np. zażaleń, apelacji.

Co mógłby przedstawiciel organizacji społecznej?

  • Prokurator w postępowaniu przygotowawczym, a sąd w postępowaniu sądowym dopuszcza przedstawiciela organizacji społecznej, jeżeli leży to w interesie wymiaru sprawiedliwości (art. 90 § 3 Kodeksu postępowania karnego)
  • Dopuszczony do udziału w postępowaniu przygotowawczym i sądowym przedstawiciel organizacji społecznej może uczestniczyć w tym postępowaniu (rozprawie) na prawach strony, a szczególnie składać wnioski dowodowe, środki zaskarżania, wypowiadać się i składać oświadczenia na piśmie (art. 91 kpk)

(Słowa wytłuszczone, to propozycja nowelizacji rozszerzenia uprawnień organizacji)

Właściwie wszyscy są zgodni, że trzeba w sprawach karnych coś z organizacjami społecznym zrobić, jakoś je sensownie w tych postępowaniach umocować.

Ciekawe stanowisko zajął w tej sprawie poseł Jerzy Kozdroń (PO), przewodniczący sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacji:

- Jestem za wzmocnieniem roli organizacji społecznych, oczywiście nie aż tak jak w sprawach cywilnych. Nie muszą wyręczać prokuratora, ale nie powinny być na rozprawie zupełnie nieaktywne, jakby ubezwłasnowolnione.

My, jako Obywatelskie Biuro Interwencji, ze swej strony widzimy pilną potrzebę udziału organizacji społecznej w postępowaniu karnym na etapie szczególnie przygotowawczym, jak i na etapie sądowym. Mamy aż nadto wiele przykładów, jak organy ścigania nie zawsze niestety wnikliwe i rzetelnie prowadzą swoje czynności. Takie prawo, a raczej jego wzmocnienie przyznane organizacjom społecznym, należy rozpatrywać w warstwie uprawnień, a nie obowiązków, obciążających te organizacje.

Poważne zmiany poczynione przez poprzednią ekipę rządzącą, m.in. spowodowały wyeliminowanie z bardzo wielu procesów sądowych w sprawach karnych, jak i cywilnych, udziału ławników, która to instytucja była dorobkiem nie tylko mienionego okresu, ale i okresu sądownictwa przedwojennego. Wprowadzone zmiany powodują to, że orzecznictwo sądowe generalnie zostało przekazane w ręce osób powoływanych na funkcje sędziów zawodowych, a przecież Konstytucja RP wyraźnie mówi o społecznym aspekcie w kreowaniu wyroków sądowych, z udziałem czynnika pochodzącego z wyboru, czego z dokonanymi w tym zakresie zmianami, pogodzić się nie da.

Jest rzeczą otwartą i uzależnioną od woli politycznej rządzących, czy przy okazji nowelizacji prawa karnego, nie warto zastanowić się nad szerszym lub dotychczasowym udziałem w procesach sądowych czynnika społecznej kontroli, jakim w polskim systemie wymiaru sprawiedliwości byli ławnicy, wybierani przez mandatariuszy miejscowego społeczeństwa, czyli radnych różnych szczebli.



Jacek Wojciech Gibała
Przewodniczący OBI