Troska prezydenta Karnowskiego o osoby niepełnosprawne oraz jego pełnomocnika ds. osób niepełnosprawnych Waruszewskiej, przejawia się m.in. tym, że od ponad 18 miesięcy, jak nas informują osoby niepełnosprawne, nie działa winda dla inwalidów zainstalowana w budynku Urzędu Miasta Sopotu, a gdy działała, to nie mogli z niej korzystać inwalidzi, którzy poruszają się na wózkach elektrycznych, gdyż nie można na nią wjechać wózkiem elektrycznym, bo…winda jest za wąska.


Gdy o nieczynną windę zagadnęliśmy dyżurującego Strażnika Miejskiego, machnął ręką i powiedział… „to skandal, ale sądzi pan, że „góra” nie widzi tej wiszącej od wielu miesięcy kartki? Co te „bogi” z pierwszego piętra ( I p. to piętro gabinetów prezydenckich oraz Rady Miasta – przypomnienie Redakcji) są ślepe?”… Padły dalsze krytyczne zdania, których nie będziemy przytaczać. Sens ich był taki, że to skandal, granda i wstyd. Też tak sądzimy! A co o tym sądzi wiceprezydent Jakubowski, któremu podlega pełnomocnik Waruszewska? Jeśli p. Karnowski, p. Jakubowski i p. Waruszewska mają wątpliwości, jak ten fakt jest oceniany przez osoby niepełnosprawne, to proszę bezpośrednio ich o to zapytać. Ponoć p. Waruszewska ma obowiązek posiadania ich adresów, ale gdyby były trudności w nawiązaniu z niepełnosprawnymi kontaktu, czego wykluczyć się nie da, oceniając jakość pracy p. Waruszewskiej, to Redakcja „CEL”-u chętnie, za zgodą osób niepełnosprawnych, je dostarczy. Jak nas nadto poinformowano, osoby niepełnosprawne zwracały się w tej sprawie tak do wiceprezydenta Jakubowskiego oraz pełnomocnik Waruszewskiej – i co? Sądzimy, że tak prezydenta Karnowskiego, wiceprezydent Jakubowskigo jak i samą pełnomocnik Waruszewską ten fakt zapewne cieszy i być może nawet zadawala, bo jak inaczej można ten skandal wytłumaczyć? Bardzo nas ciekawi, czy pełnomocnik Waruszewska w sprawie nieczynnej windy, podjęła jakiekolwiek działania?

Być może w tym, co napisaliśmy, ktoś z władz lub pełnomocnik, zechcą dopatrzyć się cynizmu, ale my cynizmem nazywamy to, co jest w tej bulwersującej sprawie faktem, a faktem jest to, że winda dla osób niepełnosprawnych w Urzędzie Miasta nie działa już od ponad półtora roku. Jak długo więc będzie ona symbolem „troski” o sprawy osób niepełnosprawnych, aby nie powiedzieć dosadnej… cynicznego tumiwisizmu prezydenta Karnowskiego, wiceprezydenta Jakubowskiego oraz pełnomocnika Waruszewskiej?

A tak na marginesie tej skandalicznej sprawy: może należy żałować, że pełnomocnik ds. osób niepełnosprawnych w Sopocie legitymuje się jedynie lekkim stopniem niepełnosprawności, orzeczonym czasowo do 30.11.2006 r. – bo gdyby, była inwalidą na wózku, czego jej nie życzymy, zapewne winda w Urzędzie Miasta działałaby sprawnie, czego z kolei życzymy osobom niepełnosprawnym, jako petentom Urzędu Miasta.

Do sprawy będziemy powracali, aby poinformować osoby niepełnosprawne oraz opinię publiczną, co dalej w sprawie nieczynnej windy w Urzędzie Miasta.
 

Redakcja