Podczas wakacji dzieci wyjeżdżają na kolonie, przebywają u rodziny w innym mieście bądź same zostają na podwórku, ponieważ rodzice pracują. Zdarza się, że niepilnowane przez dorosłych wyrządzają szkody. Od kogo więc może się domagać odszkodowania np. za wybite piłką okno?

Za szkodę, którą wyrządziło dziecko, odpowiedzialność ponoszą jego rodzice albo opiekunowie. Osoba, która sprawuje nadzór nad dzieckiem, powinna naprawić wyrządzoną przez nie szkodę.


Kiedy odpowiada nauczyciel
W pewnych przypadkach do sprawowania nadzoru nad dzieckiem zobowiązani są nauczyciele lub wychowawcy np. na koloniach, czy obozach młodzieżowych.

Odpowiadają za szkodę wyrządzoną przez dziecko nawet wówczas, gdy zostanie poszkodowane inne dziecko, nad którym ta sama osoba dorosła - wychowawca również sprawuje nadzór.

Może się zdarzyć, że wychowawca ma pod opieką grupę dzieci, a jedno z nich wyrządzi drugiemu szkodę, np. podczas zabawy rozbije drogie okulary. Wychowawca lub inna osoba zobowiązana do nadzoru nad dzieckiem może uwolnić się od odpowiedzialności, gdy uda się jej udowodnić, że szkoda powstałaby nawet wówczas, gdyby nadzór starannie sprawowała. Musi więc wykazać, że nie jest winna tego, że doszło do szkody.

Za brak nadzoru wychowawca odpowiada nawet wówczas, gdy nie uczynił wszystkiego, aby zapobiec nieszczęśliwemu wypadkowi, gdy dzieci bawiły się w sposób dla nich i dla osób trzecich niebezpieczny.

PRZYKŁAD
Wychowawca podczas pobytu dzieci na obozie zorganizował zabawę. Dzieci zostały zaopatrzone w ostro zakończone miecze i włócznie, co spowodowało wypadek. Poszkodowane zostało dziecko biorące udział w zabawie. Wyposażenie dzieci w takie akcesoria stwarzało dla nich niebezpieczeństwo uszkodzenia ciała. Za szkodę spowodowaną tą zabawą odpowiedzialność ponosi komendant obozu, który miał obowiązek czuwać nad zorganizowaną zabawą w sposób zapewniający bezpieczeństwo dzieciom.

Jeżeli dziecko wyrządziło szkodę, ponieważ nauczyciel nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku nadzoru, to wówczas poszkodowany może nawet dochodzić roszczeń od Skarbu Państwa. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 03.12.1969 r. (sygn. akt II CR 440/69), wskazując na to, że Skarb Państwa odpowiada za szkody spowodowane z winy funkcjonariuszy państwowych przy wykonywaniu powierzonych im czynności. A do takich funkcjonariuszy zalicza się również nauczycieli.

Z kolei poszkodowany, występując z roszczeniem o naprawienie szkody, powinien przede wszystkim wykazać jej wysokość i udowodnić związek przyczynowy między działaniem sprawcy a szkodą.

Kiedy odpowiadają rodzice
Za szkody wyrządzone przez dziecko odpowiadają przede wszystkim rodzice. Jeżeli obojgu rodzicom przysługuje władza rodzicielska, to wówczas wspólnie mają obowiązek sprawować nadzór nad dzieckiem. W razie gdy wyrządzi ono szkodę na skutek braku odpowiedniego nadzoru, to wówczas oboje rodzice solidarnie odpowiadają przed poszkodowanym. Może się jednak zdarzyć, że dziecko wyjedzie na wczasy tylko z jednym z rodziców. Jeżeli dziecko wyrządzi wówczas szkodę, to za brak nadzoru odpowiada rodzic, który z nim przebywa.

Odpowiedzialność rodziców zależy przede wszystkim od tego, ile lat ma dziecko, które wyrządziło szkodę, a także, w jakich okolicznościach do niej doszło. Na przykład nie można uznać, że osoby starsze nie wywiązały się ze swoich obowiązków w sprawowaniu nadzoru nad dziećmi, wówczas gdy nie sprawowały dozoru nad zabawą dzieci dwunasto- lub trzynastoletnich. W takim przypadku nie ponoszą odpowiedzialności za szkodę, którą te dzieci na skutek swojej zabawy spowodowały. Takie stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 24 września 1971 r. (sygn. akt II CR 375/71).

Czy wychowawca odpowiada za wypadek
Dziecko w wieku 13 lat pojechało na kolonię zorganizowaną dla dzieci głuchoniemych. Na plaży uległo wypadkowi. Wychowawca tłumaczy się, że dziecko samowolnie oddaliło się od grupy i w ten sposób przyczyniło się do szkody, którą poniosło, a on wydał dzieciom zakaz oddalania się. Dowiedziałam się, że w czasie gdy dziecko uległo wypadkowi, wychowawca grał w piłkę z innymi wczasowiczami. Czy wychowawca jest za to odpowiedzialny?

TAK. Wychowawca odpowiada za brak nadzoru. W podobnej sprawie zajął stanowisko Sąd Najwyższy w wyroku z 16 marca 1964 r. (sygn. akt I CR 251/63). Sąd uznał, że nie można przyjąć, że wychowawca w sposób należyty wywiązał się z obowiązku sprawowania nadzoru nad przebywającym na kolonii dzieckiem upośledzonym z powodu głuchoty, jeżeli jedynie wydał zakaz oddalania się z plaży i samowolnego wchodzenia do wody. Wychowawca powinien dopilnować, czy zakaz przez niego wydany jest przestrzegany.