Od 1 września br. każdy, kto uważa, że jest ofiarą urzędniczej indolencji, może wystąpić do sądu o pieniężne zadośćuczynienie z tytułu poniesionych strat. Obecnie wystarczy, że osoba domagająca się pieniężnego zadośćuczynienia udowodni przed sądem iż doznała krzywdy faktycznej lub utraciła jakieś korzyści. To poważny przełom w tzw. stosunkach obywatel – państwo. Dotychczas poszkodowani musieli wskazywać odpowiedzialnych i udowadniać ich winę.


Osobiście uważam, że sytuacji w jakich będzie można wystąpić z roszczeniami, jest praktycznie tyle, ile ludzkich spraw i problemów.

Skarżyć się można, gdy np. działania władzy publicznej są niezgodne z prawem. Jeżeli urzędnik samorządowy wyda krzywdzącą nas decyzję niezgodną z prawem, możemy ubiegać się o odszkodowanie. Jeżeli urzędnik np. zapomni wysłać odpowiednie pismo, a to będzie rodziło skutki dla nas, możemy starać się o zadośćuczynienie. Możemy przed sądem np. dochodzić zadośćuczynienia w przypadku, gdy urzędnicy na czas nie przygotują rozporządzeń wykonawczych do uchwały lub ustawy, a podjęte akty prawne nie będą zgodne np. z dyrektywami UE, a my to odczujemy na własnej skórze.
Gdy przez szereg miesięcy nie będziemy mogli doczekać się potwierdzenia przez sąd wpisu do księgi wieczystej, a przez to np. nie będziemy mogli ubiegać się o zmniejszenie oprocentowania kredytu na zakup nieruchomości, wykazując jakie ponieśliśmy z tego tytułu straty, będziemy mogli żądać ich wyrównania.

Ważne niezmiernie obecnie jest i to, że w pewnych szczególnych przypadkach można przed sądem żądać wyrównania krzywd, mimo iż władza działała zgodnie z prawem. W szczególnych przypadkach, gdy osoba pokrzywdzona nie jest zdolna do pracy lub znalazła się w trudnej sytuacji materialnej, wówczas może o­na powołując się na względy słuszności dochodzić wyrównania krzywd, np. z tytułu gdy odmówiono jej renty lub orzeczono eksmisję na bruk.

Pamiętać należy, że odszkodowań wynikających z nowych przepisów można dochodzić w sprawach, które zdarzyły się po 1 września 2004 r.

Informując Szanownych Czytelników o tych nowych i korzystnych uregulowaniach prawnych obowiązujących od 1września br. warto przypomnieć, że wedle aktualnego stanu prawnego, można karać urzędników, którzy popełnili błąd. Funkcjonariusz za swoje czyny odpowiada do wysokości 3 miesięcznego wynagrodzenia. Jednak nikt tego nie egzekwuje, a należałoby, choćby dlatego że my podatnicy nie powinniśmy płacić za błędy administracyjne opłacanych przez nas urzędników.

Przypomnieć nadto należy, że art. 417 w paragrafie 1 stwierdza, że Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego przy wykonywaniu powierzonych mu czynności. Tak orzecznictwo Sądu Najwyższego jak i Trybunału Konstytucyjnego wskazuje, że do ustalenia powyższej odpowiedzialności Skarbu Państwa nie jest konieczne ustalenie winy funkcjonariusza, jako koniecznej przesłanki jego odpowiedzialności. W tym zakresie istnieje orzeczenie Sądu Najwyższego z 26.03.2003 r. sygn. akt II CKN 1374 / 00 oraz bardzo istotne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 4.12.2001r. sygn. akt SK 18 / 00.

Należy wierzyć, że nowe przepisy przyczynią się do lepszego traktowania wszystkich petentów oraz sprawniejszego działania władzy.