W dniu 29 listopada br. swoje X-cio lecie obchodziło znane i bardzo szanowane, cenione oraz podziwiane wśród Mieszkańców Miasta Sopotu – „Stowarzyszenie Sopociaków”. Zarząd Sopociaków z tej to właśnie szczególnej okazji w każdym z sopockich Kościołów, ofiarował Mszę św. dziękczynną za X-cio letnią swoją społeczno-obywatelska działalność, z prośbą o Boże błogosławieństwo dla dalszej jego działalności oraz dla wszystkich Mieszkańców Sopotu. Ten piękny gest Zarządu „ Stowarzyszenia Sopociaków” spotkał się z dużym uznaniem ze strony wielu Sopocian, tych w Sopocie urodzonych i tych z Sopotem od wielu dziesięcioleci związanych. Pani Prezes Ewa Rogacewicz otrzymała wiele osobistych oraz telefonicznych podziękowań, wyrazów wdzięczności a nadto wyrazów poparcia za to, co „Stowarzyszenie Sopociaków” w swej X-cio letniej działalności zrobiło dla Mieszkańców Sopotu.


Zarząd „Stowarzyszenia Sopociaków” z okazji X rocznicy swej działalności zaprosił Członków oraz Sympatyków na Bal Jubileuszowy, który odbył się w dniu tradycyjnych „Andrzejek”, w Sali Polskiej Filharmonii Kameralnej.

W pięknym obiekcie Filharmonii Kameralnej, zlokalizowanym na terenie sopockiej Opery Leśnej, przybyłych Gości, Zarząd Sopociaków witał tradycyjną lampką szampana, a gdy wszyscy zajęli miejsca przy bardzo gustownie przygotowanych stołach, zostali powitani przez Prezesa Panią Ewę Rogacewicz oraz Wiceprezesów Panią Irenę Sarnowską i Pana Jerzego Barszczewskiego.

W krótkim okolicznościowym wystąpieniu, z wielką swadą oraz w bardzo ciekawej konwencji, Pani Prezes Ewa Rogacewicz podsumowała X-cio letnią działalność „Stowarzyszenia Sopociaków”, które mimo wielu „naporów”, wierne pozostało swym statutowym celom, co w ocenie aktualnego Zarządu i Pani Prezes, było możliwe i co Stowarzyszenie zawdzięcza w dużej mierze współtwórczyni Stowarzyszenia, animatorce, dobremu duchowi jego działalności i do ostatnich swoich dni wśród nas swej bytności, niezapomnianej pierwszej długoletniej Prezes Stowarzyszenia śp. Barbarze Adametz. Pani Prezes Pani Ewa Rogacewicz poinformowała zebranych, że ostatnie Walne Zebrane „Stowarzyszenia Sopociaków” podjęło uchwałę o przyjęciu przez Stowarzyszenie imienia Barbary Adametz, co zebrani nagrodzili burzliwymi oklaskami.

Kończąc swoje wystąpienie Pani Prezes zaapelowała do wszystkich Członków i Sympatyków „Stowarzyszenia Sopociaków ”, aby zewrzeć wspólnie siły do dalszego wspólnego działania i życzyła wszystkim, wszystkiego najlepszego w życiu osobistym i w działalności – w miarę swoich możliwości – na rzecz Stowarzyszenia oraz wiele zdrowia i pogody ducha.

Po okolicznościowym wystąpieniu Pani Prezes, na jej prośbę, głos zabrał wielce dla Miasta Sopotu zasłużony i powszechnie w Sopocie ceniony, Pan architekt Brunon Wandtke, który w wzruszających słowach opowiadał o swej wieloletniej przyjaźni z rodziną Państwa Adametz, a szczególnie śp. Barbarą, z którą połączyła go jak określił nasza wspólna miłość do Sopotu. Pan Brunon po raz pierwszy publicznie wyznał, że to Basia była moją pierwszą korektorką tego, co pisałem, co dla naszego pięknego Sopotu robiłem. Może potrafię projektować, trochę malować, ale to, co pisałem, temu ostateczny szlif nadawała Barbara, ubierając moje przemyślenia w piękną polszczyznę, a wszyscy myśleli, że to ja, nie to Ona. Mówiąc o naszej śp. Basi, jak dziś wszyscy Ją nazywają, Pan Brunon przypomniał Jej działalność jako znanego, cenionego i wielce szanowanego sopockiego pedagoga i zasłużonego nauczyciela sopockiej i nie tylko sopockiej młodzieży oraz człowieka Ogromnego Serca, który angażował się w sprawy wielkie, tworząc choćby „Stowarzyszenie Sopociaków”, ale również pochylał się nad trudnym losem zagubionego życiowo dziecka, czy też biednego sąsiada, którym przychodziła z pomocą, a która często przeradzała się w długoletnią między nimi przyjaźń. Na prośbę Pana Brunona, …aby wysłać nasze dobre myśli, nasze światełko tam do Niej, do nieba…, wszyscy powstali z miejsc i chwilą zadumy, uczcili pamięć nieobecnej już wśród nas śp. Barbary.

To bardzo ciepłe i miłe wspomnienie o Barbarze Adametz, jako współzałożycielce oraz pierwszej Prezes „Stowarzyszenie Sopociaków” a nadto wyrażona troska Pana Brunona w Jej i nie tylko Jej imieniu, aby w naszym Ukochanym Sopocie wreszcie przywrócić normalność! zebrani przyjęli i nagrodzili gromkimi oklaskami.

Pan Brunon Wandtke już bardzo prywatnie, gdy wręczano Mu piękne kwiaty, powiedział, że … „Gdy zacząłem mówić o Barbarze, chciałem powiedzieć bardzo wiele o tym, ile Ją spotkało przykrych chwili od wielu i jak wręcz cierpiała przez wielu, ale pomyślałem, Ona by sobie tego nie życzyła, Ona zawsze była osobą bardzo subtelną i skromną, co nie pozwalało Jej odpowiadać na wręcz dzikie zachowania, jakie czyniono w stosunku do Niej, a wiem o tym bardzo wiele i też mi te sprawy, bardzo po ludzku z goryczą leżą na sercu. No cóż, ale życia już Jej nikt nie zwróci i za wiele, tych niegodziwych spraw, nawet już nikt nie odpowie.”…

Pięknym gestem ze strony uczestników Jubileuszowego Balu, było ich odpowiedź na prośbę wyrażoną przez Wiceprezesa „Stowarzyszenia Sopociaków” Pana Jerzego Barszczewskiego, który przypomniał, że Krzysztof Siek, osoba w sposób znaczący zaangażowana w działalność Sopociaków, dziś jest bardzo poważnie chory i zaproponował, aby zorganizować spontaniczną zbiórkę pieniędzy na środki opatrunkowo-pielęgnacyjne dla Krzysztofa. W kilka chwil, jak poinformowała Wiceprezes Pani Irena Sarnowska, zebrano 815,- zł. które zostaną przekazane Żonie Krzysztofa, wraz z najserdeczniejszymi życzeniami Jego powrotu do zdrowia, która bardzo serdecznie podziękowała wszystkim Ofiarodawcom za Ich Dobre Serce, jakie okazali choremu Krzysztofowi.

W tym miejscu warto przypomnieć, że Pan Prorektor Krzysztof Siek był inicjatorem i realizatorem pierwszej publicznej debaty, zorganizowanej przez „Stowarzyszenie Sopociacy” poświęconej tematowi korupcji, czy też bezpieczeństwa w Sopocie. Debata ta zorganizowana w SKT, zgromadziła wręcz tłumy sopocian i trwała przez wiele godzin, nawet już po jej oficjalnym zakończeniu.

Jubileuszowy Bal rozpoczęła słynnym „Wiedeńskim Walcem” J.Strausa, Pani Prezes wraz z Małżonkiem, a po kilku taktach znanej melodii, dołączyli do Nich pozostali uczestnicy Balu X-cio Lecia.

Przyznać trzeba, że wszyscy Goście byli bardzo wytwornie ubrani, panie generalnie w długich eleganckich kreacjach, często w kreaolinach, koronkach, rękawiczkach, panowie w ciemnych garniturach. Powiewało na Balu klimatem wręcz przedwojennego Sopotu, w którym królowała m.in. elegancja, szarmancja, uroda i wdzięk.

Podczas podanego obiadu, trwała medialna prezentacja zdjęć z bardzo wielu spotkań Sopociaków. Do znanej piosenki Ale to już było, ukazywały się zdjęcia z licznych bali, wspólnych spotkań przy ogniskach, czy też z różnych wielu okazji oraz uroczystości, na których z radością i wręcz z niedowierzaniem rozpoznawali się uczestnicy Jubileuszowego Balu. Był to również miły akcent X-cio lecia „Stowarzyszenia Sopociaków”.

Przed północą na Bal przybyła, na zaproszenie jego organizatorów, słynna depozytorka wiedzy tajemnej, znana w Trójmieście i nie tylko, wróżbitka Benita. Pani Benita korzystając, że Bal odbywał się w andrzejkowy wieczór, zgodnie z tradycją tego wieczoru przekazała obecnym na Balu, to co może ich spotkać w najbliższej przyszłości. Generalnie nie będzie źle, chyba, że dosięgnie nas światowy kryzys finansowy, ale i to dotyczyć będzie tych najbogatszych. Medycyna dokona szalonego postępu i należy się spodziewać, że około 2030 roku, będziemy osiągali 150 lat życia, co sala przyjęła z zadowoleniem. Zakończyła swoje miłe wystąpienie najserdeczniejszymi życzeniami pod adresem Członków, Sympatyków oraz Władz i Pani Prezes Stowarzyszenia, która w podziękowaniu wręczyła Jej piękne kwiaty, a sala nagrodziła oklaskami.

O północy na salę, przy dźwiękach Marsza Sztradeckiego, wjechał ogromny Jubileuszowy Tort, ofiarowany Stowarzyszeniu przez znanych cukierników Państwo Alinę i Tomasza ze znanej i cenionej cukierni PANAT, którym obdarowani zostali wszyscy z ponad 100 osobowej grupy uczestników Jubileuszowego Balu.

Pięknie podane posiłki, których obfitość i jakość była powszechnie zauważalna i chwalona, a nadto bardzo przemyślnie dobrana muzyka do tańca, powodowało to, że bal trwał do wczesnych godzin rannych, czym po raz kolejny udowodniono, że jak zwykle u Sopociaków, bale są zawsze udane o czym świadczył również Bal Jubileuszowy z okazji jego X-lecia.

W trakcie balu jego uczestnicy zostali zaproszeni do wspólnego zdjęcia, które będzie zapewne kolejną miłą pamiątką dla wszystkich jego uczestników oraz wzbogaci obfitą kolekcję zdjęć jaką założyła Prezes Stowarzyszenia śp. Barbara Adametz.

Nie sposób zakończyć relacji z Balu Jubileuszowego „Stowarzyszenia Sopociaków”, aby nie złożyć Członkom i Zarządowi najserdeczniejsze podziękowania oraz życzenia za to wszystko, co dla mieszkańców Sopotu przez swoją już X-cio letnią działalność uczynili i czynić nadal będą.

Wszystkiego Najlepszego w działalności społeczno-obywatelskiej na następne lata, wiele efektów oraz osobistej satysfakcji, ze wspólnych działań dla dobra wspólnego!
 

Redakcja Informatora
Prasowego „CEL”

Kolegium Obywatelskiego
Biura Interwencji