siądz JAN TWARDOWSKI – poeta, myśliciel, współczesny duchowy przewodnik przyszedł od Niego i wrócił po 90 latach życiowej wędrówki do domu Ojca – Pana Naszego w styczniu Anno Domini 2006, otwierając z woli Prymasa Polski, Panteon Wielkich Polaków w warszawskiej Świątyni Opatrzności.

Przekroczył próg wieczności pewnie ze swoim dobrotliwym uśmiechem, tak charakterystycznym dla Jego wizerunku. Jako poeta znany był wielu pokoleniom i wielu środowiskom tych głęboko wierzących i tych zdystansowanych wobec Boga.


Swoją serdeczną i ogromnie ludzką refleksja religijną, a także doskonałym poczuciem humoru zdobywał sympatię zarówno bardzo młodych, jak i dojrzałych czytelników. Wersety Jego poezji cytowane są niekiedy bezwiednie, gdyż takie jest ich uniwersalne przesłanie. Mądra i piękna myśl: „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” stała się sentencją wypowiadaną w przeróżnych sytuacjach przez wielu ludzi.

Wiara w ujęciu Księdza Twardowskiego jest fundamentalnym doświadczeniem człowieka. Nie można jej zrozumieć do końca, można ją tylko odczuwać sercem. Trzeba więc, jak pisał wielki twórca, tracić „wiarę urzędową nadętą, zadzierającą nosa do góry, asekurującą”. To ON również sugerował, żeby nie wstydzić się łez ani żywiołowej radości i ciągle szukać Boga. Odnajduje się Go poprzez spokój i czekanie.

Duch Księdza niech czuwa nad tymi, którzy jeszcze modlą się do Anioła Stróża, aby nie „stał jak malowana lala, ale ruszał w te pędy” za ludzkimi sprawami. Jego poetycka lekcja literatury, wiary, miłości i życia niech służy nam jak najdłużej.

Honorując odejście Księdza Jana Twardowskiego, poświęcamy Jemu tę krótką retrospekcję. Przypominamy także kilka literackich przemyśleń, aby zwrócić uwagę na subtelność, uczuciowość i głębię myśli ujętych w skromne słowa.

Przez wiele lat poezję ks. Jana promowała i nadal będzie jej orędowniczką, wydając kolejne tomiki, interpretując refleksje i prowadząc poetyckie spotkania, mieszkanka Sopotu pani doktor Aleksandra Iwanowska.

W imieniu Czytelników poezji ks. Jana, a szczególnie sopocian, dziękujemy za przemyślane, dobre i znaczące dzieło, którego tworzenie wypełnia Pani codzienność.


------------------
Posłowie
ks. Tadeuszowi Bachowi
Proboszczowi Parafii św. Andrzeja Boboli w Sopocie


Proszę o mszę w mojej intencji
latem zimą jesienią wiosną
świętą to znaczy cichą
nie za głośną
taką w sam raz
po której łzy
jak boże krówki
po grzechach mych rosną


Kiedy mówisz
Aleksandrze Iwanowskiej

Nie płacz w liście
nie pisz że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz